Jesteś tutaj

Mateusz Ślażyński - blog

Obrazek użytkownika Mateusz Ślażyński

List z sanatorium w Davos

przepraszam że nie odpisuję
listy doznają tu despektu
starzeją szybciej się niż oddech
zastygający w zimnym wnętrzu

u mnie jest dobrze sypiam w gorączce
czyste ubrania mam i myśli
jedynie wtedy miewam kłopot
kiedy z maligny sam się wyśni

bo wszędzie indziej pusta kartka
lodowe pola białe szczyty
i nawet zachód jest tu jasny
ot rdzawa plamka na błękicie

Obrazek użytkownika Mateusz Ślażyński

Włosy Samsona

szczęśliwy był Pan, gdy hodował lasy
i śpiewne konary zaplatał w warkocze,
jak włosy Samsona, od morza do morza,
z miodnymi pszczołami w wąsach i brodzie

cudowny jest las, gdy lśni od wysiłku,
walki z pustynią, ogniem i wodą,
jak włosy Samsona wśród Filistynów
z bagnem za uchem i łąką nad czoło

niejeden zuchwały próbował wiązać
ciężkim łańcuchem rzeki i góry,
jak w dłoniach Samsona pękały miecze
tak korzeń przebijał najgrubsze mury

Obrazek użytkownika Mateusz Ślażyński

*** (czerń i biel)

ja ciemnieję, ty jaśniejesz,
opuszczają nas kolory,
tak jak liście w zaślubiny
letniej i zimowej pory,

ja czernieję, ty bielejesz,
wypalamy się na kliszy,
pośród dzwonów i organów,
dźwięków nagłej świętej ciszy,

chcę świat widzieć czarno-biało,
siebie w czerni, ciebie w bieli,
żeby dwoje mogło przysiąc,
że się nigdy nie rozdzieli

Obrazek użytkownika Mateusz Ślażyński

Walc nad rzeką Styks

Nie pamiętam już dawnych londyńskich mgieł,
od których skrzypią pióra,
wypadły z głowy odciski sań,
o których śpiewał Bułat,
i nawet pierwszego lotu balonem,
choć leciał całkiem nisko,
nie pamiętam już czystek,
nie pamiętam ucisku,
nie pamiętam potyczek z milicją.

Obrazek użytkownika Mateusz Ślażyński

Baletmistrz

Był artystą, nie cierpiał zakończeń i nie znosił początków; z każdym kolejnym piruetem oddalał się od obydwu. Zapytany, czy go nie nuży ta ciągła ucieczka, odpowiadał, że bardziej go męczy stanie w miejscu. Pytali o puentę, a on śmiał się tylko tanecznie i mówił, że prawdziwy teatr nie potrzebuje granic, że dowcip to domena kabaretu, komików i iluzjonistów. A co jest w takim razie domeną teatru? Życie — mówił — i taniec — poprawiał się po chwili.

Obrazek użytkownika Mateusz Ślażyński

utulanka kompasowa

od kiedy czas mierzymy kompasem
każda północ łączy się z ucieczką
przed arktycznym wiatrem
nierzadko nie możesz zasnąć
bez wystawionej warty
jakby pościel mogła zgasnąć
zdmuchnięta jego podmuchem
i chociaż nie jest ogniskiem
staję na straży wpatrując się
w migoczący blask kołdry
głaszczę ci wtedy stopy i nucę
że gdzieś w pobliżu
czai się niedźwiedź o miękkim futerku
a uśmiechnięta foka poprawia płetwą swój wąs

Obrazek użytkownika Mateusz Ślażyński

Józef zwariował

„Masz czas? Musimy porozmawiać.”, numer nieznany, godzina pierwsza w nocy, szaleństwo, wariactwo, pomyłka albo stary znajomy… albo, albo jeszcze gorzej. Józef musiał przyznać, że niezależnie od rozstrzygnięcia, sms przygniótł go do łóżka, a powieki przykleił do łuków brwiowych, które w okrągłej twarzy stanowiły jedyny gotycki akcent. Miast zasnąć, raz po raz analizował swoją sytuację, nie mogąc wyjść z podziwu nad doskonałością boskiego stworzenia.

Obrazek użytkownika Mateusz Ślażyński

Dwoisty pejzaż myślowy

Stary szaleniec Witkacy zwykł mówić, że zanikają w ludziach uczucia. Nie miał na myśli, rzecz jasna, głodu czy bólu — wszak nie możemy się skarżyć na ich deficyt; nie mówił nawet o wiecznie brakujących zrozumieniu i miłości, chociażby braterskiej, kiedy to sąsiad sąsiadowi kłód pod nogi nie rzuca, góral częstuje obcego śliwowicą, a kelner politykowi do zupy nie pluje. Uczucia, za którymi rwało go serce, były innej natury; pojawiały się niegdyś spontanicznie pod rozgwieżdżonym niebem, podczas burzy miotającej Dzeusowe pociski, a później przed krzyżem, obmytym w niewinnej krwi.

Strony

Subskrybuj RSS - Mateusz Ślażyński - blog