Jesteś tutaj

miras - blog

Obrazek użytkownika miras

księżycowe koniki Valentyny

namaluj wiersz
nawlekany złotą farbą
natchnienia

o księżycowych wierzchowcach
z grodzieńskiej galeryjki
brykających nocnym niebem
roszącym Połoniny
niewysychającymi łzami

wtedy ja nieudolnie
napiszę akwarelkę
Lipową - tak - bardzo
o delikatności przemijania
ołtarzach na szczytach gór

z których nigdy nie zszedłem
np. pod stary płot
biało czerwony
czerwono biały
gdzie krzyżują się drogi

Obrazek użytkownika miras

jesteś wężem na całe zło

z jałowej ziemi
zalegającej dna
poza - wieczności
powstaje quetzalcoatl

(mimo że już nikt
w nic nie wierzy

piszę tak
bo gdy pełnia
widzę świat
w lustrze nocy)

zwany też kuculcanem
na wszelką podłość

kiedy byliśmy borem
modre obłoki
przypięte do nieznanego nieba
napawały grozą

nienazwanej samotności
nie było tak

dzisiaj gucumatz
władca bezczasu
który odmierzają ludzkie zegary
z nożami zamiast wskazówek

Obrazek użytkownika miras

zanim Się

zanim Się

Ogrodnik wytrząsa puch
zaszronionych pierzyn
(na przeciągające
jesiennym chłodem lipy)

płosząc wróble
tak prawie
z niczego
tworzy poranek

dzień kolejny
podnosi rolety
pomazgane wierszami
które zostały na dzisiaj

splecione w warkocze
jak dwie drogi
od którędy do na pewno
i zawsze w przeciwną

pociągam za oba
zaszumiony światem
rozłogów
lśnienia - zguby

Obrazek użytkownika miras

Grabówek na Lipówce

przyjechał do mnie
na Lipówkę
Vincent Van Gogh

to znaczy
Jurek Stachura
ale oni bardzo się lubią

Jurek jak maluje to śpiewa
jak śpiewa to pisze
jak pisze

to żaglówki słów
zabierają ciekawskich
do niebieskiej tancbudy

w końcu
trzeba dogadać się
jak to jest z tym zbawieniem

*Jurkowi, z podziękowaniem za plenery pełne rozmów

Obrazek użytkownika miras

wahadło kwestii zasadniczych

nie chodzi tylko
o kosmate sny
pręgi niepokoju na ścianach

kiedy mówisz o duszy
drżącym nie - już - winnym
głosem

kiedy płaczesz
przymykając oczy fioletem
niezaśniętych nocy

głęboko oddalonych
wątpliwościami
w kwestiach zasadniczych

w zaroślach bzu za domem
gdzie wiosna
ukwieciła pergolę

a ogród
nie daje cienia
niepewności

szukam odpowiedzi
która zakryje
piętno odchodzenia

wonny świt
maciejką przedziera się
przez nasze ciała

Obrazek użytkownika miras

kabała o zaświatach

na zaświaty i niepewność
dzika róża
czterdzieści sześć razy podlana
wodą z morza sargassowego

szczelinami nieba
słoneczniało niespełnionym
raz na zmianę
raz na stałość

głos posłańca rozwidniał
drepczące w miejscu myśli
jego senność przeciw mojej
bezpowrotnej

może to zmory
przedostatnich szans
leśnieją
bluszczem beznadziei

może kwiaty
co na grobach kwitną
zachwycając niepotrzebnie
podróżujących na gapę

Obrazek użytkownika miras

ptaki jeziora Parime

tęsknoty ślepców

jako pierwszy Ptak Grzmot
przywołał z zaświatów
lament burzy

groźbę Jedynego
dla strąconych na marach

światła których nie zapalamy

jako drugi Ptak Blask
rozświetlił łąki
oszronione eskapadą nocy

jutrzenka rosi
liliowe łodyżki

ciche wybory maluczkich

po trzecie Ptak Wybranych
wzleciał nad opłotki
ukrytych pragnień

cichych ucieczek
poza wróżby szarości

którzy nie widzieli anioła

Obrazek użytkownika miras

nowej Caryńskiej opowieści

przed wyruszeniem na trasę:

jeśli zbudzę się dmuchawcem
gotowym na lipcowe przestworza
nie rozwiejesz mnie
bieszczadzki duszku
z Rzepedzi w Niskich

jeśli zaszyty w bukach
posłucham wrześni
świszczących na Hnatowym
nie spłoszysz
nawet gdy skosztuję

z dzbana pełnego rosy
zbieranej nad ranem
ze smolnickich łąk
przez żołnierzy co to tryzuby
ucięły im głowy

przy wieczornym piwie:

Strony

Subskrybuj RSS - miras - blog