Jesteś tutaj

nowej Caryńskiej opowieści

Obrazek użytkownika miras

przed wyruszeniem na trasę:

jeśli zbudzę się dmuchawcem
gotowym na lipcowe przestworza
nie rozwiejesz mnie
bieszczadzki duszku
z Rzepedzi w Niskich

jeśli zaszyty w bukach
posłucham wrześni
świszczących na Hnatowym
nie spłoszysz
nawet gdy skosztuję

z dzbana pełnego rosy
zbieranej nad ranem
ze smolnickich łąk
przez żołnierzy co to tryzuby
ucięły im głowy

przy wieczornym piwie:

pory roku niechcący
wydrapały na skroni
mapę zmartwień
ozdobę dla pośnionych
w połowie dni

zanieśpiewne te dni
zresztą i przeterminowane
jak wszystko co ginie
w blasku
listopadowego złota

gubiąc ostatnie liście
dotrwam do zimy
następnej wiosny
pod strzechą Caryńskiej
gdzie kostucha ma daleko

Komentarze

Obrazek użytkownika Dal - Bogna Kurpiel

W mroźny, styczniowy wieczór wybieram szczególnie pierwszą strofę. Dotrwaj do następnej i jeszcze następnej...Od wiersza do wiersza... Dobrego Mirasie:)

Dal

Obrazek użytkownika miras

To jest dobra perspektywa: od wiersza do wiersza!
Dobrze, że jesteś!

M.