Jesteś tutaj

Czwarta część nocy

Obrazek użytkownika pan tau

Dwudziestolatka
Twarz dziecka
Zupełny brak rozmowy
Jej obłąkany wzrok
Tak bardzo mi się podobasz
Drink w pobliskim pubie
Masz ładne oczy
Rozpina sobie rozporek
I chwyta mnie za rękę
Me palce błądzą już w niej
Zupełny brak rozmowy
Co lubisz?
Tylko seks, jedzmy już
Taksówka
Mój pokój w hotelu
Wez mnie
Nie tutaj, tak tu
I wkłada mego członka do swego analu
Teraz mnie liż
Jak zwierzątko, które nic nie mówi
A tylko je i pieprzy się
Na języku czuję jej wydzieliny
Łazienka
Czyszczę zęby
Czy nie musisz już jechać do domu?
Bierze prysznic
Gdzie mieszkasz?
Petrżalka
Wyjeżdża
Przez szybę widzę jej aniołkowatą twarz
Uciekam
Ukojenie znajduję
W objęciach trzydziestoletniej wdowy
Metafizyka w czarnych pończochach
We włosach
Zapach wielkiego miasta

Komentarze

Obrazek użytkownika Dariusz Czubiński

Bez jej, me, mój, mego, swego - tekst zyskałby na gęstości.
Wers "I wkłada mego członka do swego analu" mógłby zniknąć bez szkody dla sensu utworu, ale ucierpiałaby drastyczność wypowiedzi. Jeśli musi być, to raczej bez mego-swego.
Najmocniejszy wers: "Zupełny brak rozmowy" - mógłby powrócić jeszcze raz, np. zamiast "wyjeżdża".
Końcówka zręcznie zamyka i podsumowuje.
Brawo.

DC

Obrazek użytkownika pan tau

dzięki Darku
tak wygląda po poprawce
Dwudziestolatka
Twarz dziecka
Zupełny brak rozmowy
Obłąkany wzrok
Tak bardzo mi się podobasz
Drink w pobliskim pubie
Masz ładne oczy
Rozpina rozporek
I chwyta mnie za rękę
Me palce błądzą już w niej
Zupełny brak rozmowy
Co lubisz?
Tylko seks, jedzmy już
Taksówka
Pokój w hotelu
Wez mnie
Nie tutaj, tak tu
I wkłada członka do analu
Teraz mnie liż
Jak zwierzątko, które nic nie mówi
A tylko je i pieprzy się
Na języku czuję wydzieliny
Łazienka
Czyszczę zęby
Czy nie musisz już jechać do domu?
Bierze prysznic
Gdzie mieszkasz?
Petrżalka
Wyjeżdża
Przez szybę widzę jej aniołkowatą twarz
Uciekam
Ukojenie znajduję
W objęciach trzydziestoletniej wdowy
Metafizyka w czarnych pończochach
We włosach
Zapach wielkiego miasta

Obrazek użytkownika Dal - Bogna Kurpiel

Proponuje podtytuł - spermojadka. A czarne pończochy, no cóż jak sama nazwa wskazuje - czar nocy to oczywiście w dużym skrócie literowym ale tak to jest, że wszystko co dobre szybko się kończy . Mam wrażenie, że już czytałam ten wiersz. Dobrego Panie Tau :)

Dal

Obrazek użytkownika pan tau

Tak to prawda już kiedyś tu był, a teraz powrócił.
pozdrawiam Dalciu