Jesteś tutaj

Sonet 18 W.Szekspir

Obrazek użytkownika mnichpielgrzym

Czy mam przyrównać Cię do dnia letniego? ,
Piękniejsza jesteś i bardziej łagodna,
Wiatr strząsa płatki pąka majowego,
Nazbyt krótki jest czas lata pogody,
Czasem żar zbytni w oku słońca błyszczy,
Lub swe złote lico w chmury chowa,
Szara mgła osnuła złoty krąg,
I piękno już mniej piękne się zdaje,
Nie zginie jednak, ginąc w zapomnieniu,
Twe wieczne lato, piękno twe przetrwa,
Ni w mroku nie pogrąży Cię czas,
Żyj tu w nieśmiertelnym rymie,
Póki wzrok ludzki a w piersi tchnienie,
Będzie trwał wiersz ten, a w wierszu tym twe istnienie.

Tłumaczenie wolne mnichpielgrzym, bez charakterystycznej budowy sonetu i z wolną interpretacją. Tłumaczony dla kogoś...wyjątkowego.

Komentarze

Obrazek użytkownika Mateusz Ślażyński

Jedno pytanie: czy podobieństwo między Twoją wersją a wersją Słomczyńskiego jest przypadkowe?

Dla porównania wersja Słomczyńskiego:

Czy mam przyrównać cię do dnia letniego?
Jesteś piękniejszy i bardziej łagodny.
Wiatr strząsa płatki pąka majowego
I zbyt jest krótki lata czas pogodny.
Czasem żar zbytni w oku słońca błyszczy
Lub chowa ono złote lico w chmury;
Wszystko, co piękne, swoje piękno niszczy
Przypadkiem albo zmiennością Natury.
Nie zwiędnie jednak, ginąc w zapomnieniu,
Twe wieczne lato, a twe piękno czyste
Przetrwa. Nie będziesz błądził w Śmierci cieniu;
Żyj tu, wpleciony w strofy wiekuiste.
Póki ma ludzkość wzrok, a w piersi tchnienie,
Będzie żył wiersz ten, a w nim twe istnienie.

Pozdrawiam,
Mateusz Ślażyński

Żarty żartami, ale doprawdy nic z tego nie rozumiem.