Jesteś tutaj

samoloty

Obrazek użytkownika Łukasz Bernady

w świecie dzieci śmierć
zamienia się w zwykłą zabawę

oglądając w telewizji smoleński las
składają papierowe samoloty
z mozolnie narysowanymi
szachownicami

leć panie prezydencie
ląduj panie prezydencie

w świecie dzieci nie ma miejsca
na umieranie

Komentarze

Obrazek użytkownika Dariusz Czubiński

Czy poecie przystoi stawać w szeregu, śpiewać w chórze?
Aktualności zostawmy nowinkarzom.

DC

Obrazek użytkownika A.Buendia

Czy poecie wypada inspirować się guzikiem, brudnymi naczyniami, mopem, nie wypada zaś inspirować się katastrofą, która wstrząsnęła milionami?
Czy Poecie przystoi mówić innym poetom o czym nie powinni pisać?
PS
Wiersz piękny. W stylu Szymborskiej.

Obrazek użytkownika admin

Wiersz, pięknie napisany, bo Łukasz potrafi. Jednak przychylam się do zdania Darka, że poruszanie tematu, którym, wycierają sobie usta wszystkie media, jest mało oryginalne, a przez to niegodne poety.

Osobiście cały ten szum mnie męczy. Na każdym kanale, na każdej stacji, w każdym serwisie... a o czym tu mówić? Informacji mniej niż w reklamie proszku do prania, a dało się z tego zrobić narodową sensację.
Odwołali mi z tego powodu bardzo ciekawe wykłady, ale przy okazji ominęło mnie kolokwium z łaciny...
i tak to zapamiętam.

"Nie ma nic trwałego na tym świecie, poza tęsknotą za trwałością."

Obrazek użytkownika BTP

To chyba jeszcze nie wiersz. Powiedziałabym... myśl zapisana wg schematu, nie mniej jednak bardzo prawdziwa i bardzo na miejscu. Pozdrawiam.

Obrazek użytkownika Łukasz Bernady

być może, ale raczej już taki "jeszcze nie" pozostanie. Bardziej mnie niepokoi "zapisanie wg schematu": jaki to schemat?

zapomin

Obrazek użytkownika BTP

- wiersz składa się z wersów.
Być może ze względu na sens zawartej myśli nie przeszkadza mi, że "jeszcze nie".

Obrazek użytkownika Mateusz Ślażyński

@BTP
1) Nie do końca wiersz.
2) Podpada pod schemat bycia wierszem.
Nie jest to nawet spójna krytyka, nie mówiąc o jej sensowności (brakuje jakiegokolwiek wyszczególnienia argumentów).
----
Oryginalność? Brak oryginalności ujmą dla poety? Nie rozumiem, szczerze. Oryginalność jest tak ambiwalentną wartością... Oryginalna jest "wystawa sztuki" współczesnej zatytułowana "Siusiu w torcik", złożona z amatorskich filmów porno, nie uważam jednak, żeby była godna miana sztuki. Przerażająca większość wierszy obejmuje "standardową", nieoryginalną tematykę (patrzmy na miłość), nie uważam, żeby był to temat niegodny poety. Możemy też mówić o oryginalności formy (nowych metafor, pomysłów). Oczywiście, uważam, że jest ona koneiczna, żeby uczynić wiersz wybitnym.

Katastrofa. Była, są skutki. Sam o niej nie piszę, nie mam pomysłu na cokolwiek wartościowego, wnoszącego do tematu. Gdybym miał go poruszyć, zacząłbym raczej od krytyki sposobu przeżywania masowych wzlotów uczuciowych (i innych tego typu faktów społecznych). Nie mam jednak pomysłu. Czy użycie odniesienia do ważnego wydarzenia historycznego/aktualnie się rozgrywającego jest objawem braku oryginalności? Jest pewnym środkiem dotarcia do odbiorcy. Poza tym wiersz, który zdołałby prawdziwie utrwalić ból narodu, uważałbym za wielkie dzieło sztuki.

Sam tekst podoba mi się średnio, jest dobry, ale nic poza tym (zwłaszcza w kontekście reszty prac Łukasza, tutaj mam po prostu ogromne oczekiwania :) ). Nie uważam, żeby odniesienie do stanu politycznego spłycało go, wręcz przeciwnie, pozwala lepiej poczuć sytuację. Mimo to nie poraził, wydaje się trochę nieforemny, nie ma namacalności świata dzieci (moim zdaniem, oczywiście), a świat z wpisaną weń śmiercią jest plastyczny głównie dzięki świeżemu bolesnemu wspomnieniu. W podobnym duchu napisany tekst, który mnie zachwyca to "Niedźwiedzie" Zbigniewa Herberta:

Niedźwiedzie dzielą się na brunatne i białe oraz łapy, głowę i tułów.
Mordy mają dobre, a oczka małe. One lubią bardzo łakomstwo.
Do szkoły nie chcą chodzić, ale spać w lesie - to proszę bardzo.
Jak mają mało miodu, to łapią się rękami za głowy i są takie smutne,
takie smutne, że nie wiem. Dzieci, które kochają Kubusia Puchatka
dałyby im wszystko, ale po lesie chodzi myśliwy i celuje z fuzji między
tych dwoje małych oczu.

Pozdrawiam i biorę się do robienia projektów na jutro.

Żarty żartami, ale doprawdy nic z tego nie rozumiem.

Obrazek użytkownika BTP

Cytuję:
"według mnie...
To chyba jeszcze nie wiersz. Powiedziałabym... myśl zapisana wg schematu, nie mniej jednak bardzo prawdziwa i bardzo na miejscu. Pozdrawiam."
--------------------------------------
jeszcze nie wiersz
być może, ale raczej już taki "jeszcze nie" pozostanie. Bardziej mnie niepokoi "zapisanie wg schematu": jaki to schemat?
---------------------------------------
najprostszy - wiersz składa się z wersów.
Być może ze względu na sens zawartej myśli nie przeszkadza mi, że "jeszcze nie".
---------------------------------------

Zapewne powinnam była napisać:

.... nie przeszkadza mi,
że "jeszcze nie"
bo zapis myśli, która
w ułamku sekundy
przemknęła,
by nie umknęła,
nie jest jeszcze
wierszem, tylko
niedopracowanym
zapisem
myśli.

To, co zwróciło moją uwagę, to nie samolot i nie katastrofa, ale prawda o tym, że "w świecie dzieci nie ma miejsca na umieranie", stąd pewnie tak chętnie bawią się w wojnę i taki a nie inny ich stosunek do zdarzenia, o którym pisze Łukasz.
A "na miejscu", ponieważ nie widziałam powodu, by o katastrofie nie pisać i piętnować tych co próbują.

Dodam jeszcze, że:
"Wiersz biały – typ wiersza, który charakteryzuje się brakiem rymów w klauzulach." Zatem ta wypowiedź "podpada pod schemat bycia wierszem" zapewne z powodu braku rymów i chyba to jedyny powód.

Prosty to : banalny, kliniczny, nieskomplikowany, normalny, oklepany, pospolity, przeciętny, stereotypowy, sztampowy, trywialny, tuzinkowy, typowy, zwyczajny, zwykły a najprostszy oznacza to samo i chodziło mi głównie o zapis, to jest ten najprostszy schemat.
Czytałam wiersze Łukasza i "to" w porównaniu z pozostałymi wypadło blado. Nie spodziewałam się tylko, że najbardziej pożądane są laurki. Pozdrawiam.

Obrazek użytkownika Łukasz Bernady

wg mnie niesprawiedliwa, nie wiem czym podyktowana. Ja na pewno nie oczekuję laurek. Skąd opinia, że są "najbardziej pożądane"? Przez kogo niby? Jeśli czegoś pożądam, to szczerych opinii.

zapomin

Obrazek użytkownika Mateusz Ślażyński

Nie piszę Łukaszowi laurek, wręcz krytykuję jego utwór jako zbyt niewyraźnie oddający dziecięcy świat. Poza tym, jak sama zauważyłaś, jest dość klasyczny, do tego na temat, który został przewałkowany (który temat nie został?).
I zgadzam się, jest to zdecydowanie wiersz biały, jak wynika z definicji. ale definicja nie jest schematem. Istnieje zasadnicza różnica między określeniem cech ogólnych, a unaocznieniem cech partykularnych w strukturze utworu. Być może jest podobny do wielu innych wierszy, co jest prawdopodobne, ponieważ wywołuje masowe skojarzenia z jedną autorką, jednak nie potrafię sobie przypomnieć żadnego schematu. Zwykła przypadkowa zbieżność. Małe pytanie, jeżeli z powodu braku rymów podpada pod schemat, to rymy uczyniłyby go nieschematycznym (wszak mamy definicję wiersza rymowanego, lub kolorowego, jak to lubię mówić)?
Być może brak schematyczności miałby się przejawiać w innowacyjności formy?

Tekst Herberta dotyka tegoż samego (oklepanego?) tematu. Pytania:
1) czy jest prosty?
2) czy podpada pod definicję prozy poetyckiej?
3) czy jest napisany wedle schematu?
I pytanie do mnie, czemu podoba mi się bardziej od tekstu Łukasza?
Herbert buduje w niesamowicie krótkiej formie namacalną (tego brak moim zdaniem w "Samolotach") dziecięcą wizję, która kończy się naglym wstrząsem, który pomimo braku odwołań do konkretnych wydarzeń, jest dla mnie większy niż w przypadku "Samolotów". Innymi słowy, prócz podobnej myśli kipi emocjami.

Pozdrawiam

PS
"Jeszcze nie wiersz podpada pod schemat bycia wierszem." - ta krytyka mnie zafascynowała, stąd mój poprzedni komentarz. Po prostu słowo wiersz jest użyte w dwóch znaczeniach w jednej wymianie myśli. Nie wiem, skąd te nagłe odczucie niemożności krytykowania?

Żarty żartami, ale doprawdy nic z tego nie rozumiem.

Obrazek użytkownika BTP

"Małe pytanie, jeżeli z powodu braku rymów podpada pod schemat, to rymy uczyniłyby go nieschematycznym (wszak mamy definicję wiersza rymowanego, lub kolorowego, jak to lubię mówić)?
Być może brak schematyczności miałby się przejawiać w innowacyjności formy?"

Schemat to formuła, wzór do którego podstawiasz wyrażenia i otrzymujesz wynik.
Jedyny schemat o którym napisałam to forma. Nie czynię z tego zarzutu i nie twierdzę, że innowacyjność formy uczyniłaby atrakcyjniejszą myśl zapisaną przez Łukasza. Zabrakło mi w niej środków wyrazu charakterystycznych dla poezji. Dla tego typu wypowiedzi stworzyłabym nową kategorię : myśli warte zapisu.

Obrazek użytkownika Dariusz Czubiński

Jak widać poecie i w chórze śpiewać ujmy nie przynosi, gdy jest to chór klanu Stefanowiczów. Wysoka jakość zapewniona.
Nie zamierzam nikomu mówić, o czym pisać. Jednak moje zdanie na temat profilu TEJ strony ma pewne znaczenie.

DC

Obrazek użytkownika BTP

Stworzenie nowej kategorii "myśli warte zapisu" nie jest sugestią.

Najbardziej nowoczesna budowla musi mieć fundament i pewnie dlatego od poezji współczesnej oczekuję odpowiednich, dla tego rodzaju literackiego, środków wyrazu.

Obrazek użytkownika Dariusz Czubiński

Jeśli to odpowiedź na powyższe, to nie pojąłem.

DC

Obrazek użytkownika Łukasz Bernady

Homo sum; humani nil a me alienum puto - quoque chorus.

zapomin

Obrazek użytkownika Dariusz Czubiński

Wiersz przedni, a i odpowiedź godna!

DC

Obrazek użytkownika Piotr Effler

Czytając wiersz "Samoloty", od razu przyszła mi na myśl Szymborska.
Przeszła mi też przez głowę pewna myśl, a mianowicie:
W świecie dzieci nie ma miejsca na umieranie ale w świecie dzieci jest miejsce na refleksje.

Pozdrawiam
Piotr Effler

To ja ... wiersz

Obrazek użytkownika Mateusz Ślażyński

Może dziwnie to zabrzmi, ale ja osobiście od Łukasza oczekuję więcej niż od Szymborskiej :)

Żarty żartami, ale doprawdy nic z tego nie rozumiem.

Obrazek użytkownika Stepanian

Brawo Mateusz!
Zgadzam się z tobą w stu procentach. Myślę, że mamy prawo komentować rzeczywistość. Wszystko jedno czy pradawną, czy aktualną. Dlaczego wiersz dotykający okresu hiszpańskiej wojny o niepodległość jest do zaakceptowania, a ten dotyczący dzisiejszych tragicznych wydarzeń nie? Być może rzeczywiście stajemy w chórze ale to właśnie nasz głos ma szanse być najlepiej i najdłużej słyszany. Jeśli ktoś widzi dzisiejsze wydarzenia inaczej niż reszta, niech nam o tym opowie. Wierszem, prozą... wszystko jedno.
Portal Gmail powinien gwarantować wysoką jakość utworów, tak jak to czyni do tej pory. Służy temu możliwość komentowania (również krytycznego) oraz poczekalnia. Nie powinien natomiast cenzurować treści prac (o ile nie są obelżywe).
Łukaszowi gratuluję wiersza. Jest prosty w formie ale wielopoziomowy w treści. Rzeczywiście jak wiele prac Szymborskiej.

Paweł Stefanowicz

Obrazek użytkownika Tomeek

.

Obrazek użytkownika admin

"Portal Gmail (...) Nie powinien natomiast cenzurować treści prac"
Pawle skąd takie przekonanie o naszej powinności?

Mamy wolność słowa, ale do tego służą parki, skwery, albo inne publiczne miejsca. Gmail funkcjonuje w przestrzeni publicznej, podobnie jak budynki, ale sam w sobie jest na tyle publiczny i dostępny, na ile pozwala gościnność gospodarzy.

Bardzo zależało mi na tym, żeby ta sztuczne podsycana histeria ominęła nasz portal. Ktoś z moich znajomych słusznie zauważył, że to sprawa rodzin, tych którzy zginęli oraz tych, którzy przejmą po nich "koryta", a nie nasza. Udało się jednak zaangażować cały naród do wspólnego lamentowania i opiewania rozmiarów tragedii... Wyśmiewany swobodnie "kartofel" zmienił się w mgnieniu oka w patrona ulic, parków, jutro zostanie pochowany na Wawelu, z wszelkimi honorami jak wielki wódz... Nie czytam gazet, nie słucham radia, nie posiadam telewizora, otwieram jednak codziennie GMAiL i co widzę? Że nawet poeci sięgają po pióra, aby uderzyć w dzwony żałobne.

Bardzo proszę, piszcie o czym zapragniecie. Jednak ile z tego zostanie opublikowane, zależy m.in ode mnie. Owszem, nie wszyscy będą zadowoleni, ale liczę się z tym, bo to niemożliwe. Poczucie krzywdy zawsze zostanie po którejś stronie.

"Nie ma nic trwałego na tym świecie, poza tęsknotą za trwałością."

Obrazek użytkownika Stepanian

Przyjąłem do wiadomości. Rozumiem, że na portalu istnieje ciało redakcyjne decydujące o tym jakie treści mogą, a jakie nie powinny być publikowane. Histerii ogólnonarodowej sam mam dość. W najśmielszych snach nie przewidywałem również ogromu hipokryzji i głupoty, którą rozpętała autentyczna tragedia w Smoleńsku. Nadal jednak nie uważam, że na temat aktualnych wydarzeń poecie nie przystoi pisać. Nie obrażam się jednak na arbitralność decyzji w sprawie niezamieszczania tego typu prac. Pozdrawiam.

Paweł Stefanowicz

Obrazek użytkownika pan tau

Ciekawe ujecie tematu tragedii /jakiejkolwiek/ interpretowane przez swiat dzieci, gdzie wszystko jest wieczna zabawa.

Obrazek użytkownika pan tau

i jeszcze jedno, ten tekst pod zadnym pozorem nie jest poezja- to tylko ladnie powiedziana pedagogiczna refleksja

Obrazek użytkownika Łukasz Bernady

kazdy ma prawo do swojej oceny, ale to ocena, a nie prawda obiektywna.

zapomin

Obrazek użytkownika pan tau

według mnie

Obrazek użytkownika SAKARTVELO26

Poeta nie musi, a nawet nie powinien, być dziennikarzem - nowinkarzem. Ma jednak prawo czuć, nawet jeśli uczucia z "NOWINEK" wynikają.

Obrazek użytkownika Dariusz Czubiński

A niechże mu się czuje do woli.
Ta strona jednak nie ma profilu narodowo - patriotycznego itd itp.

DC

Obrazek użytkownika Łukasz Bernady

Hmmmm... Nie obraź się Darku, ale ten komentarz odbieram już jako objaw alergii na pewnego rodzaju tematykę. Słowa prezydent i smoleńsk wywołują objawy?

Czy muszę zapewniać że nie mam sierści kota? (czyt.: że nie drzemią we mnie narodowe demony)? Chwila jest naprawdę wyjątkowa: wszak prezydenci nie padają nam jak kaczki.

zapomin

Obrazek użytkownika niepokorny

Mam mieszane uczucia co do "Samolotów"
podoba mi się pierwsza i ostatnia część - środek to wyrzucenia
brakuje mi ogólnej refleksji zamiast dziennikarskiego opisu - ta twoja refleksja, że w świecie dzieci nie ma miejsca na śmierć jest ciekawsza i wartościowsza od opisu tragedii
gdyby ten wiersz połączyć z WTC mógłby stać się bardziej uniwersalny - tzn. uciec od konkretnego wydarzenia a skupić się na obserwacji zjawiska

Ależ Darku! Dlaczego poecie nie ma przystawać mówić o rzeczach ważnych dla niego? Czy poeci powinni milczeć o drugiej wojnie światowej, bo było to zadanie dla dziennikarzy? Czy mają milczeć w sprawach bieżących? Według mnie wręcz odwrotnie, bo kto inny ma wysłowić to co chcą powiedzieć miliony? Hip-hopowcy?

Pani Izo, mnie ten szum równie męczy i cieszę się że GMAiL nie zmienił się w księgę kondolencyjną. Ale jeśli czy takie wiersze są potrzebne świadczy zażarta dyskusja pod "Samolotami".

BTP - nic a nic z tego co napisałaś nie rozumiem :) Fakt jest to zestaw myśli, który poprzez formę zapisy został upodobniony do wiersza. Ale dlaczego przeszkadzają Ci schematy? Jakie schematy? Martwiłbym się gdyby wiersz był schematyczny w treści, a zapis jest prywatną wizja autora!
Ok, a więc złammy schematy w zapisie:

samo-------------->LOTY

w śWieCiE dzieCI ś m i e r ć
zamienia siĘ
W zWykłą zabaWę
oooooooooooooooooooglądając
w teleWIZJI sMoleński L A S
skła----->dają pApIErOwE samoLOTy

Teraz uniknęliśmy schematu, od razu lepiej :) A może powinniśmy zrezygnować jeszcze ze schematu stosowania ortografii, interpunkcji, logiczności zdań itp. T^o też schematy psu na budę!

Mateuszu, Pawle zgadzam się z Wami w pełni.

Szymek

milczący nie mają racji, więc jestem jak zaczepny granat

Strony